Obudziłam się wkurzona na wszystko . Wziełam telefon żeby sprawdzić godzine . 6:25 . Boże ale wcześnie . Wziełam ciuchy i poszłam pod prysznic .
Po prysznicu przebrałam się w te ciuchy . Wziełam telefon i słuchawki , i zeszłam na dół .
-Witaj curciu - Przywitał mnie tata . Dziwne nie ma go nigdy w domu .
-Cześć tato .-Powiedziałam . Wziełam naleśnika ze stołu . Zjadłam go i wziełam moją torbe , wziełam kluczyki do samochodu , i wyszłam ......
*W szkole *
Weszłam do szkoły , zauważyłam blond czupryne Perrie .
-Hej kochanie - Przywitała mnie .
-Heeeej -Powiedziałam .
-I Jak tam wypad do klubu z Harry'm ?-Spytała .
-Dobrze .-Zadzwonił dzwonek a my udałyśmy się na lekcje . Pierwszą miałam Muzyke .
*Lekcje Francuskiego *
Weszłam jak zawsze spuźniona o 12 minutdo klasy . Zawsze się spuźniałam bo chodziłam sobie po szkole nie , zwracając uwagi na nic .
-Spuźniłaś się 12 minut !-Przerzywał Harry .-...Zostajesz po lekcjach - Powiedział . Zaśmiałam się i podeszłam do MOJEJ ławki .-Coś cię śmieszy ?!-Krzyknoł .
-Taaak ...Ty -Zaśmiałam się i wyciągnełam ksiąrzki do Francuzkiego . Chyba nie myślał że jeżeli mnie zna od 6 miesięcy i poszedł ze mną do klubu to , bende miała do niego szacunek .Hahahahah bardzo śmieszne .
Frabcuzki to moja ostatnia lekcja . Po dzwonku wszyscy wyszli a ja siedziełam w ławce i rysowałam portret Harre'go . Harry podszedł do mnie , czego nie zauważyłam . Usiadł koło mnie . Zakryłam mój rysunek i chciałam schować ale on , mi go wyrwał .
-Co to ?-Spytał .
-Mój rysunek -Powiedziałam.
-Nie wiedziałem że mnie rysujesz - Uśmiechnoł się .
To tylko bazgroły -Powiedziałam .
-Aha .... A narysujesz mnie tylko w troche innej pozie ? -Spytał .
-Co masz na myśli ?-Uśmiechnoł się cwaniacko . Zaczoł przewijać kartki .
-To że ja bende pozował a ty mnie namalujesz .-Zatrzymał się na innym rysunku .
-Aż dwa ? Nie wiedziałem że ci się aż tak podobam .-Zaśmiał się .
-Dobra. Kiedy mam cię namalować ?-Zaśmiał się .
-Kiedy masz czas ?-Spytał .
-Dzisiaj po szkole .-Powiedziałam a on nadal oglondał moje rysunki .
-Oh ... jeszcze więcej mnie .-Zaśmiał się - Kiedy to namalowałaś .-Sppytał .
-Wczoraj w nocy -Popatrzył na mnie dużymi oczami .
-Nie spałaś ?-Pokiwałam głową na ,, Tak ''
-Moja mama umarła i musiałam odreagować .-Powiedziałam .Oglondał dalej .
-A to kto ? -Spojrzałam na rysunek który trzymał .
-Zayn . Chłopak Perrie .-Oglondał dalej .
-A to poco narysowałaś ? - Wskazał na rysunek Zayn'a .
-Bo Perrie prosiła .-Oglondał dalej .
-A to ?-Popatrzyłam .
-Dam im to na ich 3 lata w związku.-Powiedziałam. Znowu oglondał dalej . Nie lubie gdy ktoś oglonda moje rysunki .
-A to kto to ?- Boże !! To przecierz Perrie .
-Moja przyjaciółka Perrie .-Zaśmiałam się .
-Naprawde masz talent -Powiedział . I znowu przeglondał dalej !!
-A to twój braciszek ?-Zaśmiał się .
-To bardzo stary rysunek .-Powiedziałam .
-A to kto ?- Kurwa wkurza mnie już tymi pytaniami .
-Moja siostra Victoria .
Oddał mi zeszyt i powiedział .
-Dobra zbierajmy się ...
* U mnie w domu *
Weszliśmy do domu .
-Kto tam ?!!!- Krzyknoł Justin .
-Jade !!!-Odkrzyknełam .
-Zrób mi obiad !!- Weszłam do salonu i zobaczyłam Justina z PSP w ręku . Harry stał za mną i się mu przyglondał .
-Jestem zajęta ... Ide na strych - Justin spojrzał na mnie . Potem na Harre'go .
-Jest tam bałagan po ostatniej imprezie ...-Zaczerwienił się i dodał /-...I na pewno tam z nim nie wejdziesz -Powiedział .
-Debilu !! Nie chce z nim .... No wiesz .... A tak wogule to ostatnio z Zaynem i Perrie tam sprzątałam .-Justin popatrzył na mnie .
-Ty sprzątałaś łóżka ?-Spytał .
-No a kto inny ?- Ulżyło mu , było widać .
-Nie nic , puźniej pogadamy .... i masz zrobić obiad .-Powiedział i wrucił do PSP.
-Zaraz przyjedzie ..-Wyciągnełam telefon . Zadzwoniłam do Pizzeri .-Płacisz -Powiedziałam i pociągnełam Harre'go za ręke na góre . Weszliśmy na trzecie piętro i otworzyłam dzwi , na strych . Weszliśmy po schodach i Harry zaczoł się rozglondać . W pokoju było .... Jak na strych za kolorowo i wogule nie wyglondało jak strych . Były tam 3 łóżka , biurko , 2 duże białe anapy , stół , krzesła . fotele , Bar , sztalugi do malowania , pełno ksiąrzek i dywan . Pokuj był niebiesko czarny .
-Woow ..- Usłyszałam cichy szept Harre'go.
-Podoba ci się?-Spytałam.
-Jest ... wow .-Zaśmiałam się i usiadłam na kanapie .
-To jakiego mam cię narysować ?-Spytałam .. Harry się uśmiechnoł i usiadł koło mnie .
- Coś w stylu .... Okulary bez bluzki i spodni .-Zaśmiał się .
-Co?!-Co ?! Ja go nie narysuje nago .
-Narysuj mnie .... Takiego .-Ściągnoł bluzke , spodnie i załorzył na nos okulary .- Na co czekasz ?- Zaśmiał się .Wziełam kartke i zaczełam malować ...
*2 godziny pużniej *
-Skończyłaś już -Spytał znudzony Harry
-Tak -Usiadł koło mnie .
-Pokarz -Pokazałam mu rysunek .
-Dobra narysuj mnie jeszcze .-Zaśmiałam się .
-Dobra .... ale najpierw idziemy coś zjeść ... ubierz się - Harry się ubrał i poszliśmy zjeść pizze ...
\*Godzina puźniej *
Usiadłam na kanapie .
-Teraz już nie musisz stać -Powiedziałam . Harry usiadł koło mnie i mi się przyglondał . ...
*2 godziny puźniej *
Wreszcie skończyłam . Spojrzałam na Harre'go . Słodko spał na jednym z łóżek . No w sumie jest już 22 . .
Wziełam mój rysunek .
i połorzyłam go na biurku . Gdy miałam wychodzić usłyszałam mruknięcie .
-Gdzie idziesz ?- Zachrypły głos .Harry.
-Spać ... Możesz zostać na noc .... Dobranoc - Gdy chciałam wyjść znou usłyszałam jego seksowny głos .
-Połurz się ze mną .-Powiedział . Oh...
-Dobra .-Powiedziałam . Zrobił mi miejsce a ja podeszłam do szafki i wyciągnełam z niej Dresy dla Harre'go .
-Załóż to - Żuciłam w niego . Wzioł i załorzył na siebie .Ja zaś wyciągnełam z mojej szafy ( Były tam 4 duże szafy z ubraniami Vicky , Justina i moimi no i jeszcze różne inne .) Za dużą bluzke i weszłam do jednej z szaf . Harry mnie opserwował .
-Co robisz ? -Krzyknoł gdy już byłam w szafie . Przebrana wyszłam z szafy .
-Przebierałam się .-Zaśmiał się głośno .
-W szafie ?!- Walnełam go poduszką .
-Tak -Połorzyłam się jak najdalej od niego . On mnie przysunoł do siebie , i mocno przytulił ,
-Dobranoc kochanie .-Wyszepta i ałował mnie w policzek .
-Pa Harry .-Zasnełam
*Rano*
Obudziłam się czując ręce na tali .Harry . Prubowałam się wydostać z jego uścisku ale on mnie tylko bardziej przyciągał do siebie .
-Harry -Pocałowałam go w policzek . Nic .-Harry .-chciałam znowu pocałować go w policzek ale on w ostatniej chwili , się obrucił ,-Harry !-Krzyknełam .
-Lubie skradać całusy .-Powiedział . Wstałam a on walną mnie ręką w dupe . Przesadza ?!!! Ale i tak mi się to podoba ....
________________________________________________________________________________
Hejka ;3
Poprosze chociarz 1 komentarz :)
Kocham Harriet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz